niedziela, 18 czerwca 2017

"Światło, którego nie widać"-recenzja.

Hej! Czas na recenzję 😉



Tytuł: Światło, którego nie widać
Autor: Anthony Doerr
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 640

Już dawno słyszałam o tej książce dużo dobrego i gdy tylko zobaczyłam ją w bibliotece, bez wahania wypożyczyłam. Zwykle nie czytam takich książek, ponieważ tematyka wojny nie idzie ze mną w parze, a jednak coś sprawiło, że bardzo chciałam po nią sięgnąć :)

Powieść przedstawia losy dwojga dzieci podczas drugiej wojny światowej. Marie-Laure straciła wzrok w wieku sześciu lat i mieszka w Paryżu ze swoim ojcem, utalentowanym ślusarzem Muzeum Historii Naturalnej. Gdy nadchodzi wojna muzeum postanawia ochronić swoje eksponaty, szczególnie jeden najcenniejszy który wysyła w cztery strony świata na pośrednictwem zaufanych pracodawców, w tym ojca Marie-Laure. Ojciec i córka uciekają do Saint-Malo nad Oceanem Atlantyckim. Jednak i tam nie uda im się uciec przed wojną. 

W sierocińcu w miasteczku Zollverein dorasta Werner, chłopak o niezwykłych zdolnościach z niezwykłymi zainteresowaniami. Wieczorami słucha własnoręcznie skonstruowanego radia i marzy o lepszym świecie. Wkrótce talent Wernera zostaje zauważony przez miejscowych oficjeli, dzięki którym chłopak trafia do dobrej szkoły. Staje się świadkiem i uczestnikiem nieludzkich zachowań, propagandy. Wkrótce rozstrzygną się losy świata, ale zanim to nastąpi, drogi Marie-Laure i Wernera się spotkają. 

Miałam duże oczekiwania wobec tej książki, myślałam, że porwie mnie od pierwszych stron i nie będzie chciała puścić, a niestety tak nie było. Na początku bardzo się męczyłam i nawet w pewnym momencie chciałam przestać ją czytać. Bardzo mnie nudziła. Od około 400 strony zaczęło się dziać coś bardzo ciekawego i wtedy poleciałam. Czytałam z zapartym tchem, bez przerwy. Druga połowa książki obroniła całość. Bardzo mi się spodobała! Niektóre sceny są tak drastyczne i wzruszające, że potrzeba chwili przerwy i zastanowienia się. Autor bardzo dobrze opisał uczucia niewidomej dziewczynki, która zmaga się z trudnymi sytuacjami. Końcowe zetknięcie z rzeczywistością, również daje dużo do myślenia. Muszę częściej sięgać po ten gatunek bo coś czuje, że może mi się spodobać i przy okazji dowiem się czegoś interesującego :) 

A Wy jakie wrażenia po przeczytaniu?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz